prawo żywnieniowe w judaizmie
poniedziałek, maj 5th, 2008Aby uporać się ze wzrostem popytu na mięso, ustanowiono wkrótce prawo żywieniowe. Rabbi Abraham Isaac Kook (1865-1935), pierwszy naczelny rabin współczesnego Izraela, wyraził pogląd, podzielany przez wielu myślicieli żydowskich, iż Bóg nałożył te ograniczenia, chcąc zminimalizować ubój zwierząt. Dużo wcześniej wielki filozof żydowski Mojżesz Majmonides (1135-1204) stwierdził, że ofiary ze zwierząt zastąpiły ofiary z dzieci, które stanowiły powszechną praktykę ludów starożytnych. Mimo to mięso należało ofiarowywać w Świątyni, którą zniszczono w 70 r. n.e. Obecnie istnieje skomplikowane prawo koszerowania105 mięsa, tak aby nadawało się do spożycia przez żydowską rodzinę.
Ciekawe, że żydowskie prawo żywieniowe dotyczy jedynie pożywienia pochodzenia zwierzęcego. Wszelkie owoce, warzywa, nieprzetworzone ziarno i kasze, a nawet produkty mleczne - są koszerne106. Tylko mięso należy przygotowywać w szczególny sposób. Rabbi Samuel H. Dresner, autor klasycznego dzieła The Jewish Dietary Laws (Prawo żywieniowe Żydów), oznajmia:Przede wszystkim, według kaszrutu (prawa żywieniowego) samo jedzenie mięsa to swego rodzaju kompromis. Idealnie rzecz biorąc, człowiek nie powinien tego robić, gdyż spożycie mięsa pociąga za sobą odebranie życia zwierzęciu (…). Tora uczy więc moralnego postępowania, zgodnie z którym człowiek nie powinien jeść mięsa, chyba że szczególne tego pragnie, nawet wtedy powinno to być sporadyczne i wstrzemięźliwe (Talmud, Chulin 84a) (…)107.
Rabbi wyjaśnia dalej, że jedzenie mięsa stanowi „boskie przyzwolenie”, skrajny środek zaradczy na ludzki egoizm i głupotę. Bóg jedak wyraźnie wskazuje, jak ważne jest otaczanie czcią wszystkich przejawów życia. Dresner potwierdza to, podając liczne przykłady z Pisma Świętego108:
W szabas zwierzętom pozwalano odpocząć (Wj 23,12). Zabroniona była orka przy pomocy wołu i osła zaprzężonych razem, ponieważ zwierzęta te nie miały jednakowej siły. Słabsze cierpiałoby, próbując nadążyć za silniejszym (Pwt 22,10). Jeżeli ktoś znajdzie ptasie gniazdo, nie może zabrać matki wraz z pisklętami: musi najpierw odesłać ich matkę, licząc się z jej uczuciami (Pwt 22,6). Hie wolno krępować pyska wygniatającego zboże wołu ani żadnego innego zwierzęcia (Pwt 25,4)109.
Dresner informuje też, że zgodnie z tradycją żydowską „przez przynajmniej tydzień od narodzin młodego zwierzęcia nie można go oddzielać od matki”110. Posługując się wspomnianymi zaleceniami do okazywania miłosierdzia jako przykładami, dowodzi, że Biblia naucza poszanowania dla wszelkiego życia.
Stan umysłu, w którym darzymy szacunkiem wszystkie stworzenia, uczeni żydowscy nazywają „edenicznym”, gdyż mieli doświad-czać go pierwsi ludzie zamieszkujący Ogród Edenu. Według pewnej tradycji, człowiek ponownie osiągnie stan edeniczny po przybyciu Mesjasza Stąd, aby przygotować się do osiągnięcia nowego, wyższego pcziomu duchowego rozwoju, wielu żydowskich myślicieli przyjęło wegetarianizm jeszcze przed nadejściem Mesjasza.
Zadeklarowanym wegetarianinem jest na przykład Szlomo Go-ren, były naczelny rabin Izraela, kultywujący tradycję aszkenazyjczy-ków. Dietę bezmięsną zalecał również Martin Buber (1878-1965), uważany za jednego z największych filozofów egzystencjalnych i współczesnych myślicieli żydowskich. Isaac Bashevis Singer, zdobywca literackej Nagrody Nobla w 1978 r., oraz Shmuel Yoseph Agnon- kolejny laureat tej nagrody - to żydowscy pisarze popierający ideę życzliwości wobec zwierząt, która stanowi podstawę ich wegetarianizmu. Zagorzałymi propagatorami bezmięsnego sposobu odżywiania są: David Rosen - były naczelny rabin Irlandii, i Shear Ya-shuv Cohen - naczelny rabin Hajfy. Mimo iż nie zawsze wytrwały w stonowaniu tej diety, za wegetarianizmem opowiadał się też nieżyjący już naczelny rabin Kook. Jego broszura Wizja wegetaranizmu i pokoju, napisana w języku hebrajskim, to jedna z najbardziej przekonujących i inspirujących książek na temat wegetarianizmu w kulturze żydowskiej.
Można by dalej wymieniać nazwiska sławnych Żydów wegetarian
- zarótyno osób świeckich, jak i duchownych. Nie ulega więc wątpliwości/ że wegetarianizm jest z pewnością nieobcy kulturze judaizmu, 3 nawet jest przez nią preferowany. Niemniej jednak dla tych, którzy chcą spożywać mięso, istnieje określone prawo żywieniowe. Warto przy tym zauważyć - w tradycji tej nigdy nie aprobowano nieuregulowanego mięsożerstwa!
W żydowskim prawie żywieniowym pewne zwierzęta określa się mianern „czystych”, czyli zdatnych do spożycia. Inne są „nieczyste”
- nie należy ich jeść. Lista czystych i nieczystych zwierząt znajduje się W jedenastym rozdziale Księgi Kapłańskiej oraz w czternastym Księgi Powtórzonego Prawa. Stwierdza się tam, iż człowiek może spożywać Wszystkie owoce i warzywa. Zwierzęta dopuszczone do konsumpcji muszą być roślinożerne, mieć rozszczepione kopyta i przeżuwać pokarm. Człowiek nie może natomiast jeść drapieżników, w tym również ptaków drapieżnych. Do nieczystych zalicza się także rnartwe ciało każdego czystego zwierzęcia, które nie było zabi-te rytualnie. Zgodnie z pewną osobliwą regułą, ten, kto jedynie dotyka takiego ciała, staje się do wieczora „nieczystym”.
Z historycznego punktu widzenia, Żydzi ściśle przestrzegający rytualistycznych nakazów nie doszukiwali się, ze względów religijnych, obiektywnych racji, dla których pewne zwierzęta można było jeść, a inne nie. Taką postawę zajmuje również wielu współczesnych ortodoksów. Dla nich reguły życia ustalili przodkowie - i to wszystko, co należy wiedzieć. Nie trzeba wnikać w szczegóły. Inni -znawcy filozofii i religii (zajmujący się zwłaszcza okresem grecko-rzymskim oraz średniowieczem) - odczuwali potrzebę pogodzenia swojej wiary z dyktatem rozumu.
W III w. p.n.e. uczony żydowski Aristeas111 poddaje krytycznej analizie prawo żywieniowe, które -jak stwierdza - dane zostało Żydom, by zaszczepić w nich ducha sprawiedliwości i skłonić do pobożnej refleksji. Chcąc potwierdzić swoje argumenty, zwraca uwagę na fakt, iż w kaszrucie ptaki drapieżne są pożywieniem zakazanym. Stąd Żydzi pamiętali pierwszą zasadę sprawiedliwości społecznej: „Nie żeruj na innych”.
Dwieście lat później Filon z Aleksandrii - filozof platoński oraz rabbi - próbuje zinterpretować prawo żywieniowe za pomocą alegorii: każdemu stworzeniu wymienionemu Biblii jako „nieczyste” przypisuje jedną ludzką przywarę, zaś przy każdym zakazie gorąco nawołuje ludzi, aby zawładnęli sobą opanowując „nieczyste” namiętności i nawyki.
Wielki mistyk żydowski Raw Yoseph Albo (ok. 1200 r. n.e.) otwarcie stwierdza w swoim dziele Sefer Ha’lkkarim, że Bóg zezwolił jeść mięso tylko ze względu na ludzką słabość. Mistyk Albo nawiązuje do opowieści o Kainie i Ablu. Stwierdza - gdy Kain zobaczył, jak Abel zabija zwierzę na ofiarę i otrzymuje za to nagrodę, doszedł do wniosku, że zabijanie jest dozwolone. Zdaniem Albo Kain „wygodnie zinterpretował” całe wydarzenie. Mistyk ostrzega nas, abyśmy nie postąpili tak samo.
Według Rabbiego Jamesa M. Lebeau, przełożonego ZjednoczonejSynagogi, należącej do Głównej Komisji ds. Młodzieży w USA112, „zarówno Majmonides, jak i Nahmanides (1194-1270 r. n.e.) chwalili wegetarianizm, doszli jednak do wniosku, iż ludzie mogą jeść mięso, pod warunkiem wprowadzenia humanitarnych sposobów zabijania”113.
Pisarz Richard Schwartz wzywa Żydów do wyjścia poza samo „humanitarne” zabijanie. Oznajmia:
Z pewnością szehita (żydowska metoda uśmiercania zwierząt) stanowi najbardziej humanitarny sposób zabijania. Czy jednak skrupulatni Żydzi uwzględniają jedynie ostatnie sekundy życia zwierzęcia, pomijając miesiące, a może i lata egzystencji w okrutnych warunkach? Czy religia, która nie dopuszcza do wspólnego zaprzęgu wołu i osła (Pwt 22,10), zabrania krępowania pyska wołu podczas młócki zboża (Pwt 25,4) oraz nakazuje, aby w dzień szabasu zwierzęta swobodnie pasły się na otwartym polu i cieszyły urokiem stworzenia (Raszi114, komentarz do Wj 23,12), może ignorować powszechne akty naruszania ca-ar ba-ale chajim - przykazania, by nie zadawać bólu żywym stworzeniom?115
Uwaga Schwartza jest bardzo trafna, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę współczesne techniki hodowli, poddające zwierzęta torturom na długo przed samą śmiercią. Zwierzęta jednak cierpią nawet przy użyciu rzekomo humanitarnych metod koszernego uboju. Królewskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt116 z Wielkiej Brytanii podaje:
(…) Społeczność żydowska i muzułmańska nie muszą przestrzegać prawa, w myśl którego każde przeznaczone na ubój zwierzę powinno zostać przed uśmierceniem ogłuszone (…). Ponieważ ani Żydzi, ani muzułmanie nie jedzą wieprzowiny, rytualny ubój ogranicza się do bydła, owiec, kóz i drobiu. W przypadku bydła (…) zwierzę umieszcza się w przyrządzie krępującym zwanym klatką Weinberga. Jest to metalowa klatka na krowę lub byka. Po-
woli obraca się aż do momentu, gdy zwierzę znajdzie się w pozycji odwróconej na grzbiecie. Wyciąga się wtedy jego szyję i podrzyna gardło. W przypadku owiec i kóz, przed poderżnięciem gardła podnosi sieje i umieszcza na grzbiecie w metalowej kołysce. Drób trzymany jest głową w dół i zwykle przed poderżnięciem gardła krępowany ręcznie117.
Oto celny i skłaniający do współczucia wniosek RSPCA:
Bardzo często między momentem poderżnięcia gardła a utratą przez zwierzę świadomości występuje przerwa od siedemnastu sekund do sześciu minut. Dla cierpiącej i przerażonej istoty jest to niewątpliwie bardzo długo. Przyczyną tak długiej przerwy może być ciągły dopływ krwi do mózgu przez tętnicę kręgową, albo/oraz niemożność odcięcia obu tętnic szyjnych, które doprowadzają krew do głowy. Tak więc mimo poderżnięcia gardła, zwierzę wcale nie jest wolne od bólu i może być w znacznym stopniu świadome tego, co się z nim dzieje118.
Tak więc „humanitarne zabijanie” nie istnieje, zaś aby zjeść zwierzę, należy je zabić.
Rabbi Szneur Zalman z Liady (1748-1812), mistyk, założyciel sekty Lubawicz, miał swój własny pogląd na spożywanie mięsa. Próbował, niestety, wynieść je do rangi boskiej zasady. Nauczał, że cały świat istnieje dla wspaniałości chwały Bożej. Uczył, że jeśli „bogobojny człowiek zjada mięso (lub pije wino), by mieć siłę do służenia Bogu, wtedy spożywane mięso przybiera postać ofiary dla Wszechmogącego”. Mówiąc inaczej: jeżeli na przykład krowa żyje i umiera w sposób naturalny, pozostaje tylko krową. Jeśli jednak zostanie zabita i zjedzona przez osobę „religijną” - zyskuje. Oddanie przez nią życia na pokarm dla kogoś takiego nabiera statusu boskiej służby. Z tego punktu widzenia zabijanie i zjadanie zwierząt nie szkodzi im, a wręcz „wynosi” na wyższy poziom istoty ofiarnej. Mimo iż Zalmanowi trudno odmówić pewnej logiki, ostateczna decyzja w sprawie tego, czy Bóg domaga się ofiar zwierzęcych, czy też takich, które wolne są od zabijania, należy jednak do indywidualnego wyznawcy judaizmu.
W podjęciu takiej decyzji mogłaby na przykład pomóc Biblia:„Gdyż miłości chcę, a nie ofiary”119, jak również: „(…) choćbyście pomnożyli wasze modlitwy, nie wysłucham was, bo na waszych rękach pełno krwi”120.